Skocz do zawartości
  • Jesteśmy unikatowym na rynku gabinetem psychologicznym online. Nasi klienci otrzymują po każdej sesji pisemny raport z jej przebiegu. Mogą niemal codziennie kontaktować się ze swoim psychoterapeutą za pośrednictwem Internetu, Skype. Naszą specjalizacją jest profesjonalna psychoterapia przez Skype i oferowanie usług psychologa online. Wolne terminy, formularz rezerwacji oraz cennik usług:

    rezerwacja-online.png.f9fddc7ea6ab4e0a1ce6969d43771f77.png

  • psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak

    Po co nam emocje czyli jakie pełnią funkcje

    Emocje odgrywają w ludzkim życiu istotną rolę. Pełnią naprawdę bardzo istotne funkcje, bez których byłoby nam zdecydowanie ciężej. Przyjrzyjmy się tej kwestii dokładniej...

    Emocje motywują do działania i przygotowują do niego organizm. Na przykład osoba czująca strach jest zmotywowana do tego, by nie zbliżać się do obiektu swoich obaw lub w szczególnie ostrożny sposób z nim postępować. Natomiast gniew mobilizuje wszystkie siły, by człowiek mógł sprawniej bronić siebie i swoich bliskich w razie ataku, albo stać na straży ważnych wartości, gdy są zagrożone. 

    Emocje pozwalają nam lepiej orientować się w sytuacji. Wiemy, czy coś się nam podoba, jeśli towarzyszą temu pozytywne emocje lub w perspektywie mogą się pojawić. Reakcje emocjonalne mówią również nam coś o poziomie zaspokojenia naszych potrzeb. Stajemy się bardziej podatni na lęk i niepokój, jeśli pewne nasze potrzeby nie są zaspokajane regularnie, w odpowiedni sposób. Możemy też być rozdrażnieni, gdy coś działa nam na nerwy albo znudzeni, gdy brakuje nam odpowiedniej stymulacji. Dzięki temu szybko orientujemy się, że należy podjąć działania, aby zmienić dany stan rzeczy na lepszy.

    Emocje pełnią także funkcję komunikacyjną. Uśmiech na naszej twarzy sygnalizuje innym, że jesteśmy radośni i cieszy nas, iż kogoś spotkaliśmy. Smutek sygnalizuje, że możemy potrzebować troski, wsparcia czy uwagi albo że zostaliśmy czegoś pozbawieni. Emocje komunikują coś nie tylko innym ludziom, ale także nam samym. Na myśl o utracie związku możemy poczuć przygnębienie lub strach, co sygnalizuje, że dana relacja najwyraźniej jest dla nas ważna. 

    Emocje przeżywamy tylko w chwili, kiedy je odczuwamy, ale sama perspektywa doświadczenia danej emocji także na nas wpływa. Na przykład świadomość tego, jak bardzo będziemy się wstydzić, jeśli się skompromitujemy, sprawia, że staramy się wykonywać swoje obowiązki z należytą starannością i żyć w zgodzie z normami uznanymi w danym środowisku. 

    Ponadto poszczególne emocje mają specyficzne dla siebie funkcje. Oto kilka przykładów.

    Ciekawością reagujemy w sytuacji braku pewnych informacji, które wydają się nam potrzebne lub wartościowe, ważne i godne posiadania. Skłania nas do zgłębiania pewnych spraw, uczenia się, poddawania refleksji oraz analizom niektórych aspektów naszego funkcjonowania i postępowania innych.

    1. Gabriela poczuła ciekawość, kiedy pewna znajoma nie odpowiedziała no to, iż powiedziała do niej „cześć”, gdy mijały się na ulicy. Postanowiła przy najbliższej okazji zapytać ją, dlaczego tak postąpiła. 
    2. Robert poczuł ciekawość, gdy podczas pieszej wędrówki dostrzegł jakąś budowlę na horyzoncie, więc postanowił tam podejść, żeby to sprawdzić. 
    3. Dominika poczuła ciekawość, gdy natknęła się na mężczyznę, który wydał jej się interesujący. Postanowiła go lepiej poznać. 
    4. Dziecko poczuło ciekawość, widząc duży prezent. Postanowiło niezwłocznie go otworzyć, aby dowiedzieć się, co jest w środku!   

    Gniewem reagujemy, kiedy coś utrudnia nam osiąganie ważnych celów, przeszkadza w realizacji planów albo zagraża w sposób wymagający sprawnej samoobrony, kategorycznej odpowiedzi, kontroli.

    1. Wojtek poczuł gniew, kiedy jakiś nieznajomy nieuprzejmie potraktował jego partnerkę. Od razu postanowił asertywnie mu oznajmić, że wolałby, aby traktował ją z należytym szacunkiem. 
    2. Kasia poczuła gniew, gdy koleżanka zarzuciła jej kłamstwo. Natychmiast postanowiła bronić swojej prawdomówności, przytaczając konkretne fakty i dowody.
    3. Krzysiek poczuł narastający w nim gniew, gdy ktoś zaczął z niego drwić podczas imprezy, więc zdecydował się na ciętą ripostę. 
    4. Ewa poczuła gniew w stosunku do partnera po tym, gdy ją uderzył podczas kłótni. Postanowiła zapobiegać temu w przyszłości i oznajmić, że jeśli sytuacja się powtórzy, ona odejdzie i zgłosi sprawę odpowiednim służbom. 

    Miłością reagujemy w perspektywie możliwości tworzenia więzi z osobami, podmiotami, które mogą pozwolić nam na realizację ewolucyjnych celów, przetrwanie, bezpieczeństwo, dobrostan. Skłania nas do bliskości, przywiązania i wzajemnej troski.

    1. Paulina poczuła miłość do partnera, kiedy elegancko ubrany obdarował ją kwiatami z okazji urodzin, więc poczuła chęć, by spędzać z nim jak najwięcej czasu i być dla niego wspaniałą partnerką.
    2. Michał poczuł miłość, gdy jego synek próbował chodzić w jego butach, więc zapragnął być dla malca jak najlepszym ojcem i spędzać z nim dużo czasu.  
    3. Norbert poczuł miłość, kiedy jego partnerka zdecydowała się go wspierać w trudnej sytuacji, zamiast uciec przed problemami odchodząc do innego mężczyzny. 
    4. Anastazja czuła miłość, ilekroć jej ukochane zwierzątko domowe radośnie witało ją w drzwiach. 

    Nadzieja pojawia się, gdy potrzebujemy zmiany niekorzystnej sytuacji, w której się znaleźliśmy. Skłania nas do tego, by się nie poddawać, lecz podejmować wysiłki w celu zmienienia swojego położenia na lepsze. 

    1. Natalia poczuła nadzieję, gdy dowiedziała się, że trwają prace nad nowymi sposobami leczenia przykrej dolegliwości, z którą zmaga się od lat. Postanowiła śledzić wiadomości na ten temat, żeby być na bieżąco. 
    2. Karolina poczuła nadzieję, gdy usłyszała od terapeutki, że istnieją odznaczające się sporą skutecznością procedury leczenia jej dolegliwości psychicznych. Postanowiła jak najbardziej przykładać się do pracy nad sobą w trakcie psychoterapii.
    3. Bezrobotny Wojtek poczuł nadzieję, gdy został zaproszony na rozmowę w sprawie pracy. Postanowił poczytać o danej firmie i jak najlepiej przygotować się do tego spotkania. 
    4. Anna poczuła nadzieję, gdy pomyślała, że pomimo choroby i tak może doświadczyć jeszcze wiele różnych satysfakcjonujących oraz dających radość sytuacji. Postanowiła być na nie otwarta i aktywnie ich poszukiwać. 

    Nostalgią reagujemy wspominając z sentymentem przeszłość. Jest raczej przyjemną emocją, choć jest w niej również odrobina goryczy. W końcu dotyczy czegoś, co już bezpowrotnie minęło. Sprawia, że dostrzegamy w życiu głębszy sens, robi ciepło na sercu oraz poprawia humor, a przez to przynosi ulgę w cięższych chwilach. Inaczej patrząc na pewne aspekty dotychczasowego życia skłonni jesteśmy bardziej optymistycznie rozpatrywać teraźniejszość i spoglądać w przyszłość. Widzimy te odcinki czasu jako potencjalne źródła doświadczeń, które po latach można z przyjemnością wspominać i to jest pokrzepiające.

    1. Barbara poczuła nostalgię wspominając dzieciństwo, które było wprawdzie naznaczone życiem w rodzinie z problemem alkoholowym, ale mimo wszystko obfitowało również w przyjemne chwile i dobre doświadczenia. Dzięki temu zaczęła dostrzegać więcej pozytywów także w obecnej niełatwej sytuacji. 
    2. Chociaż w ostatnich tygodniach Adam często bywał przygnębiony, bo znalazł się w bardzo trudnym położeniu, doświadczanie nostalgii na myśl o tym, jakie atrakcyjne momenty w życiu zdarzało mu się miewać, poprawiało mu humor. 
    3. Będąc w podeszłym wieku Agnieszka poczuła nostalgię na myśl o dawnych czasach, co skłoniło ją do pokrzepiającej refleksji, że nie zmarnowała życia. 

    Odrazą reagujemy, kiedy coś wywołuje obrzydzenie, niechęć. Wzbudzają ją rzeczy i okoliczności, które nas odrzucają i z którymi nie chcemy mieć nic wspólnego.

    1. Aneta poczuła odrazę na widok brudnej wody w basenie i postanowiła darować sobie kąpiel.
    2. Widząc obrzydliwie wyglądające jedzenie Paweł poczuł odrazę i postanowił zjeść coś, co wyglądało na świeższe.   
    3. Joanna uznała zachowanie chłopaka za bardzo niestosowne i poczuła odrazę, więc postanowiła szybko zakończyć randkę. 

    Poczucie szczęścia pojawia się, kiedy mamy wrażenie, że dobrze spożytkowujemy dany nam w życiu czas, funkcjonując optymalnie jak na swoje możliwości. Skłania nas do kontynuowania działań, które pozwalają na doświadczanie tej tyleż przyjemnej, co ulotnej emocji.

    1. Krzysztof poczuł się szczęśliwy, gdy udało mu się znakomicie zagrać pewien utwór na fortepianie, więc postanowił częściej ćwiczyć tę umiejętność. 
    2. Zosia poczuła się szczęśliwa, że udało jej się dostać awans, więc postanowiła dalej przykładać się do pracy, żeby wspinać się po szczeblach kariery. 
    3. Spotkanie z przyjaciółkami sprawiło, że Katarzyna poczuła się szczęśliwa, więc poczuła potrzebę częstszego widywania się z nimi, i mobilizację, żeby wziąć na siebie trud organizacji tych wydarzeń. 
    4. Pracujący jako wolontariusz Wiktor poczuł się szczęśliwy, że może komuś zaoferować swoją pomoc i sprawić komuś radość.
    5. Gabriela poczuła się szczęśliwa pod wpływem refleksji, że ma udane małżeństwo i dwie wspaniałe pociechy. 

    Poczuciem winy reagujemy, kiedy w konkretny sposób spowodowaliśmy jakieś negatywne konsekwencje. Odczuwając tę emocję mamy wolę przerywania szkodliwych działań oraz w miarę możliwości naprawiania spowodowanych szkód.

    1. Monika podczas kłótni powiedziała partnerowi coś bardzo przykrego, co po namyśle sama uznała za niesprawiedliwie i nieuzasadnione, więc poczuła się winna i postanowiła go przeprosić.
    2. Paweł zrealizował zamówienie niezgodnie z instrukcjami klienta, więc doznał poczucia winy i postanowił naprawić błąd oraz w ramach rekompensaty zaproponować coś gratis.
    3. Ewelina doznała poczucia winy, gdy uzmysłowiła sobie, że zapomniała zrobić to, do czego się zobowiązała. Postanowiła przeprosić i niezwłocznie nadrobić zaległości odkładając inne sprawy na później. 
    4. Marlena poczuła się winna po zjedzeniu niezdrowego posiłku będąc na diecie. Zmotywowało ją to do lepszej troski o to, by nie doprowadzać się do stanu, gdy jest bardzo głodna, bo właśnie wtedy me tendencje do wracania do niezdrowego odżywiania. 

    Smutkiem reagujemy po utracie ważnych dla nas osób, wartości bądź rzeczy. Pojawia się także wtedy, kiedy coś udaremnia nasze cele lub gdy okazuje się, że prawdopodobnie nie zdołamy zrealizować planów bez czyjejś pomocy. Czasami właśnie dzięki smutkowi uzyskujemy wsparcie.

    1. Piotrek posmutniał po tym, gdy dowiedział się, że nie zdał praktycznego egzaminu na prawo jazdy. Postanowił poprosić instruktora o dodatkowe lekcje, żeby lepiej się przygotować.
    2. Dagmara wyraźnie posmutniała, kiedy koleżanka zapytała ją o to, czy ma ochotę wybrać się do kina. Dowiedziawszy się, że Dagmara miała nieplanowane wydatki i nie może sobie pozwolić na zakup biletu, przejęta koleżanka postanowiła ją zaprosić na kawę, żeby omówić te sprawy. 
    3. Paweł poczuł smutek, gdy dowiedział się, że jego kolega miał wypadek. Postanowił go odwiedzić w szpitalu, żeby sprawdzić, jak się miewa.
    4. Grażynie było smutno po zerwaniu z chłopakiem, więc postanowiła w przyszłości bardziej roztropnie wybrać partnera i nie za szybko otwierać się uczuciowa na nową znajomość, dopóki lepiej nie pozna danego mężczyzny. 

    Strachem reagujemy, kiedy pojawia się perspektywa utracenia zdrowia, życia, dobrego samopoczucia czy innych ważnych dla nas wartości bądź dóbr. Pod wpływem strachu jesteśmy bardziej skłonni podejmować roztropne działania mające temu zapobiec.

    1. Piotrek przestraszył się na myśl o tym, że ktoś może go okraść podczas urlopu, więc postanowił kupić specjalny portfel turystyczny. 
    2. Monika poczuła strach, kiedy jej partner prowadząc samochód bardzo mocno przyśpieszył, więc poprosiła go, żeby zwolnił.
    3. Marta poczuła strach na myśl o egzaminie, więc postanowiła bardzo przyłożyć się do nauki przed nim. 
    4. Widząc, że latarnia nie działa, Bożena postanowiła dojść do celu inną trasą, ponieważ przestraszyła ją perspektywa przechodzenia ciemną uliczką.

    Wdzięczność czujemy, gdy ktoś nas w czymś wyręcza, niesie nam wsparcie i pomoc, jest dla nas oparciem lub powoduje pozytywne zmiany w naszym nastroju lub życiu. Nasza wdzięczność sygnalizuje innym, że doceniamy ich wysiłki. Nam samym ta emocja komunikuje, że ktoś robi dla nas coś wartościowego, oraz to, iż sensownie byłoby kiedyś temu komuś jakoś się odwdzięczyć. 

    1. Tomek poczuł wdzięczność, gdy kolega wyświadczył mu dużą przysługę. Postanowił mu się w miarę możliwości odwdzięczyć przy najbliższej okazji.
    2. Gdy wróciła późno z pracy, Adrianna doświadczyła wdzięczności wobec partnera za to, że wysprzątał mieszkanie i przygotował dla niej wspaniałą kolację. Poczuła potrzebę, aby wyrazić, że to bardzo docenia. 
    3. Aleksandra poczuła wdzięczność, gdy otrzymała pomoc od teściowej przy opiece nad dzieckiem. Dzięki temu było jej łatwiej spojrzeć na wady tej kobiety bardziej przychylnym okiem. 
    4. Justyna praktykowała rytuał wdzięczności – z powodzeniem wzbudzała w sobie tę emocję, starając się doceniać to, jakie wartościowe rzeczy robili dla niej ludzie każdego dnia. 

    Wstydem reagujemy na sytuacje, które rozumiemy jako odsłaniające nas w stopniu, na jaki w danym momencie nie jesteśmy gotowi. Pojawia się także w okolicznościach, które stawiają nas w złym świetle, kiedy nasze zachowania uchodzą za niewłaściwe, hańbiące, godne potępienia, lub są w jakiś sposób karane w danej grupie społecznej. Doświadczamy wstydu także wtedy, gdy nam się tylko wydaje, że te zachowania na to zasługują. Pod wpływem tej emocji jesteśmy skłonni zatajać pewne sprawy i bardziej starać się o to, by łagodniej przedstawiać własne błędy bądź niewłaściwe postępowanie.

    1. Oskar poczuł wstyd, gdy został przyłapany na podglądaniu koleżanek, które kąpały się nago w jeziorze. Postanowił w przyszłości lepiej się ukrywać. 
    2. Wiktor poczuł wstyd, gdy wydało się, że nie jest tym, za kogo się podawał. Zaczął próbować załagodzić sytuację, tłumacząc innym swoje dobre intencje. 
    3. Weronika poczuła wstyd, gdy przyjaciółka wyjawiła innym osobom jej sekret. Postanowiła w przyszłości staranniej dobierać przyjaciół i więcej rzeczy zachowywać dla siebie. 
    4. Filip poczuł wstyd w pracy, gdy podczas omawiania projektu zaproponował wadliwe rozwiązanie, ponieważ wyszło wówczas na jaw, że nie zna się na danym temacie. Skłoniło go to do ponownej oceny własnych kompetencji i zabierania głosu w sprawach, na których naprawdę się zna.
    5. Barbara poczuła wstyd, gdy podczas spotkania towarzyskiego zsunęło jej się ramiączko i odsłonił się fragment piersi. Postanowiła zapobiegać takim sytuacjom w przyszłości, bo uznała, że nie lubi przyciągać ciekawskich spojrzeń płci przeciwnej.  

    Zawiścią reagujemy w sytuacji, gdy ktoś zdobywa lub posiada obiekty, których nie mamy, a które w naszej ocenie są nam potrzebne lub przez nas upragnione. Skłania nas do wytężonych starań, żeby wyrównać te różnice w stanie posiadania poprzez zdobycie tego samego, co ma ktoś, lub pozbawienie go tego, czego nam brakuje. 

    1. Paweł doświadczył zawiści, gdy zobaczył, że jego kolega kupił nowy samochód, a potem poczuł przypływ motywacji, by samemu takiego się dorobić. 
    2. Po tym jak dowiedział się, że sąsiad kupił nowy, duży telewizor, Adam poczuł zawiść i pomyślał „oby mu się popsuł”. 
    3. Basia poczuła zawiść, gdy zobaczyła, że jej koleżanka ma lepiej zbudowanego partnera, więc postanowiła namówić swojego chłopaka, żeby zaczął chodzić na siłownię. 
    4. Elżbieta poczuła zawiść widząc na serwisie społecznościowym zdjęcia koleżanki z egzotycznych wakacji, i od razu poczuła przypływ motywacji, by zacząć planować wspaniały urlop.  

    Zazdrość przeżywamy wtedy, gdy odnosimy wrażenie, że ktoś może pozbawić nas czegoś, co jest dla nas ważne. Emocja pojawia się na przykład wówczas, kiedy obawiamy się, że utracimy ważną relację lub cenne przedmioty, bo ktoś nam to odbierze. Mobilizuje nas do podjęcia świadomego wysiłku wkładanego w działania zaradcze.

    1. Kasia poczuła zazdrość, gdy zobaczyła, że jej chłopaka kokietuje inna kobieta, wiec od razu zapragnęła podejść do nich i to przerwać. 
    2. Tomek poczuł zazdrość, gdy zobaczył, że jego dziewczyna polubiła kilka zdjęć pewnego mężczyzny na serwisie społecznościowym, więc postanowił porozmawiać z partnerką jak ocenia jakość ich związku. 
    3. Wojtek doświadczył zazdrości na myśl o tym, że jego przyjaciel częściej spotyka się z innym kolegą, więc postanowił wyciągnąć go na kręgle i do baru.  
    4. Kamila była zazdrosna, bo siostra, na której jej bardzo zależało, ostatnio spędzała więcej czasu ze swoją przyjaciółką, niż z nią. Postanowiła więc postarać się zaplanować wspólne wyjście, żeby być bliżej z krewną. 
    5. Piotrek poczuł zazdrość, kiedy zobaczył, że jego znajoma miło spędza czas z jakimś kolegą, który wyraźnie jest nią oczarowany. Dzięki temu Piotr uzmysłowił sobie, że ta kobieta nie jest mu obojętna, oraz postanowił zaprosić ją na kawę i do kina. 

    Ludzie czasami mylą zazdrość i zawiść, ponieważ zdarza się, iż emocje te wzajemnie się przeplatają, choć nie jest to regułą. Nie są tym samym, więc warto je dodatkowo tutaj omówić dla lepszego ich zrozumienia. Fizjologiczne przejawy zazdrości to duszność, przyśpieszone bicie serca, uczucie dławienia się, ściśnięte gardło, napięte mięśnie, skurcze, zaciśnięte zęby. Towarzyszą im poczucie urażonej dumy i wzmożona podejrzliwość, zwiększona potrzeba kontroli, chęć chwycenia lub zabrania tego, co dla nas ważne i odepchnięcia lub wyeliminowania kogoś, kto może nas tego pozbawić. Pod wpływem zazdrości człowiek skupia uwagę na tym, co w partnerze lub jego zachowaniu wydaje się podejrzane, nadmiernie koncentruje się na wszystkim, co uznaje za zagrożenie dla istotnej relacji. Dzieje się to w atmosferze nieufności. Zazdrość czasem skłania do izolowania siebie, a także swojego partnera od innych, a czasami do wycofywania się, by ograniczyć ryzyko, że ktoś nas pozbawi kogoś, kto dla nas jest ważny. Niekiedy zazdrość czujemy w kontakcie z kimś bardziej atrakcyjnym, otwartym, pewnym siebie od nas, ale nie dlatego, że po prostu ma te cechy lepiej rozwinięte, lecz przewidując, że dzięki nim może nas czegoś pozbawić, na przykład partnera, przyjaciela, koleżanki, odpowiedniej dozy kontaktów z kimś, kogo lubimy. Natomiast zawiść przejawia się fizjologicznie w taki sposób, że pojawia się napięcie mięśni, uczucie zesztywnienia ciała, zaciśnięte usta, a czasami także wypieki na twarzy. Typowy przykład zdarzeń, w trakcie których człowiek doświadcza zawiści, to sytuacje, gdy ktoś zyskuje uznanie za coś, co my zrobiliśmy, ktoś, z kim rywalizujemy więcej od nas osiąga lub ktoś, z kim mamy styczność, zdobywa to, czego sami pragniemy. Zawiści towarzyszą myśli o tym, że zasługujemy na to, co mają inni, że niesprawiedliwym jest, iż inni mają więcej od nas. Pojawiają się refleksje, że los nas źle potraktował, oraz że wiedzie nam się gorzej w życiu niż innym, co jest w naszym mniemaniu nie fair. Współwystępują z tym porównania z innymi, którzy mają więcej od nas, ewentualnie posiadają pożądane przez nas cechy. Mroczną stroną zawiści bywa atakowanie innych, żeby się na nich odegrać, krytykowanie ich, dążenie do zepsucia ich reputacji, pogorszenia ich sytuacji, by była nie lepsza od naszej. Konstruktywną cechą zawiści jest to, że na szczęście czasami motywuje nas do cięższej pracy, rozwoju i wytężonych starań, by zyskać pozycję nie gorszą od osób, wobec których doświadczyliśmy tej emocji. Nie jest wtedy niszczycielska, lecz skłania do ambitnego działania. 

    Jak widać, emocje odgrywają niebagatelną rolę. Są czymś wartościowym, choć mogą również jawić się jako coś problematycznego, gdy ktoś ma trudność z ich regulacją. 

    Emocje to fascynujący temat, więc jeszcze niejednokrotnie wrócimy do tego zagadnienia.




    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Dziękuję za obszerne omówienie tylu emocji. Świetny artykuł. Może dałoby się jeszcze omówić takie jak NUDA i LITOŚĆ? 

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach


    Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to proste!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

  • Dlaczego przyciągasz zaburzonych facetów?

    Bardzo często słyszę o problemie, który polega na tym, że pewne kobiety mają wrażenie, iż przyciągają same toksyczne, problematyczne, zaburzone jednostki. To skomplikowane zagadnienie i powodów tego stanu rzeczy może być sporo, ale poniżej przedstawiam 10 potencjalnych przyczyn, które warto wziąć pod uwagę, by zmienić tę sytuację.   [1] Jesteś niekonwencjonalna, więc lgną do ciebie niesztampowi ludzie – niektórzy z nich są na bakier ze standardami, które są w porządku. Na przykład chcą żyć niejako na marginesie, lekceważą pewne normy, wolą żyć jak odszczepieńcy, nie zamierzają rozwiązywać problemów lub leczyć swoich nałogów czy zaburzeń. [2] Jesteś bardzo hojna w poświęcaniu innym swojego czasu, więc przyciągasz osoby, które desperacko potrzebują uwagi. Mogą to być ludzie z problemami, nieskorzy lub niezdolni do budowania sensownych relacji, więc skłonni nadużywać hojności i dobroci, którą otrzymają niskim kosztem. [3] Jesteś osobą, która ponadprzeciętnie dobrze umie słuchać. W dzisiejszym świecie mało kto to potrafi, bo w dobie Internetu (i smartfonów wręcz przyklejonych do dłoni) relacje są spłycone a komunikacja zdawkowa. Osoby, które rozpaczliwie pragną wysłuchania będą usiłowały skorzystać z okazji, by się wygadać. Jeśli zachowujesz się jak chusteczka do ocierania łez, ludzie będą cię tak traktować, a potem wracać do swoich spraw obojętni na to, jak się z tym czujesz. [4] Lubisz wchodzić w rolę ratownika, bo czujesz, że to cię uszlachetnia lub czyni moralnie lepszym człowiekiem. Siłą rzeczy przyciągasz więc ludzi, którzy potrzebują pomocy oraz pragną, by ich ktoś wyręczył, ewentualnie zaakceptował z problemami, bo nie chce im się nad tymi trudnościami samemu dostatecznie mocno pracować. [5] Na pierwszy rzut oka widać, że masz problemy – życiowe, emocjonalne lub inne. Ludzie lgną do podobnych osób, bo uważają, że nie będą osądzani. Podobieństwa się przyciągają. Jeśli styl bycia, miejsca, w których bywasz, twój wizerunek, a także treści, którymi się otwarcie interesujesz skłaniają do refleksji, iż możesz mieć z samym sobą jakieś trudności, podobne osoby będą na twojej orbicie cały czas. [6] Trudne przejścia mocno cię zahartowały, więc masz dużą tolerancję na niewygodne sytuacje. Słabe, mające problemy osoby mogą do ciebie lgnąć, chcąc uzyskać ratunek i wsparcie, bo wydajesz im się twarda, a przez to silna. Nawet jeśli w istocie jesteś bardzo delikatna i niewiele potrzeba do tego, żeby cię zranić. [7] Masz problem z poczuciem własnej wartości, więc nie cenisz adekwatnie swojej obecności, zaangażowania czy czasu. Zarówno koleżeństwem, przyjaźnią jak i związkami w pewnej mierze rządzą „prawa rynku”. Ludzie wchodzą w relacje z tymi, na których mogą „sobie pozwolić”, a nie z tymi, którzy są „za drodzy”. Jeśli zachowujesz się jak osoba z nieadekwatną, obniżoną samooceną, przyciągasz osoby, które też źle się ze sobą obchodzą i w efekcie mają „niską wartość” na „rynku”. [8] Jesteś przyzwyczajona do złej jakości relacji z problematycznymi osobami, bo tak funkcjonowała twoja rodzina, gdy byłaś dzieckiem. W efekcie brakuje ci odpowiednich wzorców i godzisz się na niefajne traktowanie, bo uważasz, iż to norma. Może nawet nie próbujesz nawiązywać kontaktów z osobami niezaburzonymi, na poziomie, bo uznajesz, że to nie twoja półka albo mocno obawiasz się, iż odrzucenie potwierdziłoby twoje negatywne przekonania o sobie. Być może poprzestajesz wyłącznie na tym, co się napatoczy, zamiast podjąć świadomy wysiłek, ażeby wyrwać się z błędnego koła niezadowalających relacji. [9] Jesteś osobą skrajnie nieasertywną. W efekcie najchętniej zadają się z tobą osoby, które przeczuwają, że mogą ci wejść na głowę, mogą cię zmanipulować, zdominować, wykorzystać, nadużyć twojego zaufania albo wmanewrować w wygodne dla nich, a przykre dla ciebie sytuacje.  [10] Imponują ci cechy, nad którymi samemu nie chce ci się pracować lub nie wiesz jak to zrobić. Na przykład odwaga i śmiałość problematycznych osób równoważy twoje zahamowania, niestabilność emocjonalna stymuluje tłumione przez ciebie emocje, albo uzależnienie od dramatyzmu kłopotliwych przyjaciół lub partnerów sprawia, że czujesz się ważniejsza i poprawia się twoja zaniżona samoocena.   Jeśli rozpoznajesz u siebie któreś z wymienionych problemów, spróbuj je rozwiązać.
    W razie potrzeby porozmawiaj o tym z psychologiem. Obserwuj stronę na Facebook.

    psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak
    Artykuły 4

    Psycholog online: męska depresja, depresja mężczyzny

    Depresja mężczyzny to poważny temat. Choćby dlatego, że rocznie kilka tysięcy Polaków podejmuje próby samobójcze zwieńczone tragicznym finałem. Również z tego powodu, że przytłaczająca większość mężczyzn nigdy nie udaje się po pomoc psychologa – m.in. nie dają sobie prawa do sięgnięcia po wsparcie, chcą podtrzymać wizję samowystarczalności albo po prostu nie wierzą w skuteczność terapii i żadne wyniki badań ich nie przekonują.  Geneza depresji czyli skąd wziął się na dysku „depresyjny program” Mówiąc o męskiej depresji warto moim zdaniem nade wszystko odwołać się do perspektywy ewolucyjnej. Zgodnie z tą teorią depresja nie jest bezsensowną przypadłością, która jak wysypka nęka człowieka, by złośliwie uprzykrzać mu życie. Psychologowie ewolucyjni utrzymują, że depresyjny nastrój w przeszłości skłaniał do powstrzymania się przed aktywnościami, które w danym okresie mogły nie być korzystne. Jeśli przychodziły chude lata albo wyjątkowo ciężkie czasy, człowiek „zwalniał obroty”, wycofywał się i dzięki temu nie marnował energii, zasobów, nie ogałacał spiżarni w okresie, kiedy zdecydowanie nie należało biesiadować ani nadwerężać budżetu, a o kobietach można było co najwyżej pomarzyć. Trzeba było oszczędzać siebie i zasoby, więc człowiek miał obniżony nastrój, mniejszą motywację do działania, niższy poziom libido, chował się w jaskini i przeczekiwał trudny czas. Nie był to stan przyjemny, ale zdawało to egzamin.  Właśnie dlatego uważam, że mężczyzną w depresji powinna zaopiekować się psychoterapeutka – psycholog kobieta. Już sam fakt kontaktu z kobietą jest wyłamaniem się ze schematu, w którym często tkwią mężczyźni w depresji pozbawieni satysfakcjonujących relacji z płcią piękną. Oczywiście nie może to być pierwsza z brzegu magister psychologii. Ma to być taka kobieta psycholog, która ma zdrowy stosunek do czasu – nie spogląda ukradkiem na zegarek myśląc „byle do końca”, ale sensownie organizuje spotkania, by było jasne, co jest do zrobienia i mieściło się to w zaplanowanych 50-ciu minutach. Taka, która daje narzędzia do radzenia sobie z depresją, a nie tylko kiwa głową jak maskotka stawiana w starych autach na desce rozdzielczej. Taka, która umie wykorzystać swój kobiecy pierwiastek w sposób, który inspiruje mężczyznę do działania, a nie zawstydza go lub dodatkowo dołuje, gdy depresyjny smutek jednak nie pozwolił zrealizować pewnych celów. Stan ten dzisiaj określa się jako zaburzenie nastroju, zaburzenie depresyjne, epizod depresji i uznaje za chorobowy. Oczywiście istnieją inne teorie na temat genezy depresji, ale na potrzeby tego artykułu pozostańmy przy tej perspektywie. Przyjmijmy, że jest to dawno temu wgrany nam przez ewolucję do mózgu program, który aktywuje się pod wpływem określonych czynników – obecnie bardzo często całkiem nie w porę.  Przyczyny depresji czyli co u mężczyzn uruchamia „depresyjny program” Jeśli by się dobrze przyjrzeć, dzisiejsze społeczeństwo i jego funkcjonowanie na wiele różnych sposobów stwarza warunki, które aktywują wspomniany „depresyjny program”. Wysoki poziom stresu, wszechobecna presja, nieadekwatne sprzeczne wymagania, niesprawiedliwy rozkład sił, nieustająca walka, nadmierne korzystanie lub wręcz uzależnienie od używek dla złagodzenia emocjonalnego bólu – to tylko niektóre czynniki. Na domiar złego mężczyźni od zarania dziejów, ale zwłaszcza w ostatnim czasie, gdy wszystko toczy się w galopującym tempie na ekstremalnie wysokich obrotach, mają tendencję do skupiania się na hierarchii zamiast na życiu i własnych potrzebach. Wojna na drabinie społecznej wykańcza nawet najlepszych – ofiar stanowczo nie brakuje na każdym szczeblu, bo depresja nie oszczędza nikogo.  Statystyczny mężczyzna trafia do pracy, w której za beznadziejne pieniądze jest eksploatowany do granic możliwości. Dużą część zarobionych pieniędzy oddaje w formie podatków, które są głównie dystrybuowane między innych ludzi – wobec niego obojętnych lub nawet wrogich. Grzęźnie w nie dającym satysfakcji małżeństwie lub monogamicznej relacji innego typu, na domiar złego zwykle po paru latach doświadczając dojmującego spadku pożądania do widywanej codziennie, nieskorej do intymnych urozmaiceń partnerki, która wiecznie czegoś od niego chce – często przy tym oferując niewiele w zamian. W akcie desperacji sięga po alkohol lub inne używki, które stanowią swoisty wentyl bezpieczeństwa, którym uchodzi gromadzone napięcie. Doświadcza poczucia niższej wartości stale będąc zestawianym i porównywanym przy różnych okazjach do lepiej zarabiających, o lepszym statusie społecznym. Ewentualnie sam się porównuje codziennie stojąc w korkach w swoim 15-letnim samochodzie, mijając kolejne bilbordy z twarzami wymuskanych celebrytów zarabiających miesięcznie za bieganie za piłką lub robienie z siebie wariata na wizji tyle, co on przez rok lub dwa. Czuje się jak w pułapce bez wyjścia, nie dostrzega perspektyw (które realnie rzecz biorąc nierzadko bywają bardzo trudne). Jeśli na dodatek za młodu był na tyle naiwny, by ożenić się i spłodzić dzieci, jest w potrzasku, ponieważ odchodząc lub będąc rzuconym przez roszczeniową małżonkę i tak będzie musiał na nią i odebrane mu potomstwo łożyć przez długie lata. Kobieta wychodząc z małżeństwa ma dzieci i systematyczne zastrzyki pieniędzy – mężczyzna jedynie długi i poczucie zawodu. A jeśli ośmieli się nie być trybikiem w tej machinie, czeka go więzienie. Zaś świat chce od niego coraz więcej i więcej, choć i tak już Polacy żyją około 7 lat krócej od Polek, natomiast zdecydowana większość dochodu państwa wytwarzana jest przez mężczyzn, zaś spożytkowywana przez płeć piękną. Biorąc to wszystko pod uwagę można powiedzieć, że to doprawdy jakiś cud, że depresję rozpoznaje się „tylko” u około 10% populacji, a polska Policja odnotowuje „jedynie” około 10 tys. prób samobójczych rocznie (z czego przytłaczającą większość podejmują mężczyźni).  Jak widać, istnieje całe mnóstwo czynników, które mogą uruchomić „depresyjny program” i nierzadko robią to skutecznie (więcej o tym, co niszczy współczesnego mężczyznę, pisałem tutaj). W rezultacie mężczyźni wycofują się społecznie, przestają się rozwijać, załamują ręce bo nie mają już chęci uczestniczyć w wyścigu szczurów. Albo przestają widzieć sens w odgrywaniu roli trybiku bądź tracą siłę by dalej walić głową w mur. Ewentualnie by zaspokajać mające nieadekwatne oczekiwania kobiety tylko po to, by potem utknąć w monogamicznej pułapce drenującej ich portfele i zasoby energii życiowej w imię realizowania społecznych ideałów. Z małżonką przypominającą sobie o współżyciu jedynie wtedy, gdy przyjdzie jej do głowy spłodzenie kolejnego potomka. Nic dziwnego, że mężczyźni czują się oszukani przez „system”, mówią o funkcjonowaniu w „Matrix” i mają poczucie, że zostali zdradzeni przez społeczeństwo. Naprawdę niewiele potrzeba, by w takiej sytuacji uruchomił się „program”. Zwłaszcza, że w mediach ciągle słyszy się o kolejnych przywilejach dla kobiet, a na temat dyskryminacji mężczyzn i o kampaniach na ich rzecz prawie wcale, choć doświadczają nie mniejszych problemów. Mężczyzna chorujący na depresję NIE jest kimś, kto ma słaby charakter Wprost przeciwnie, może to być bardzo twardy facet, który jest w stanie wiele znieść, a przy tym ma oczy szeroko otwarte, jest świadom tego, jak źle się dzieje wokół, co może być dołujące, gdy analizuje się zbyt głęboko i długo. Być może to nawet nieuniknione, by przejść etap przygnębienia po uprzytomnieniu sobie pewnych spraw, ale na szczęście nie zawsze przybiera on postać aż kliniczną.  Niestety, część mężczyzny uważa, że depresja to słabość charakteru lub jakiś rodzaj wydumanego wymysłu bądź wręcz zakamuflowana forma lenistwa. Abstrahując już od medycznej nomenklatury, która określa ten problem jako choroba, warto poważnie potraktować ten temat i gdy dostrzeże się sygnały działania „depresyjnego programu”, postarać się go wyłączyć lub przynajmniej ograniczyć do znośnych rozmiarów. Często trzeba „zaktualizować system”, zmienić pewne przekonania, pracować nad wykrywaniem tzw. automatycznych myśli i kwestionowaniem ich lub podjąć określone działania. Ma to miejsce podczas samodzielnej pracy nad sobą oraz w trakcie psychoterapii indywidualnej. Nierzadko warto mieć też wsparcie farmakologiczne, by łatwiej było zebrać siły na dezaktywację „programu”. Z tego względu należy skonsultować się z lekarzem psychiatrą oraz psychoterapeutą po dostrzeżeniu objawów depresji takich jak stany przygnębienia, rozdrażnienie, spadek motywacji, trudność w doświadczaniu radości i utrata zainteresowań, trudność w podejmowaniu decyzji, tendencje do izolowanie się od ludzi, nietypowo częste rozklejanie się, bezsenność, spadek apetytu lub zajadanie chandry, myśli o śmierci lub samobójstwie. Nie ma co się czaić, migać od wizyty u lekarza czy psychologa, bo to żadna ujma, że ma się uruchomiony „depresyjny program”, który po prostu trzeba wyłączyć stosując odpowiednie metody. Analogiczne jak w przypadku wirusa komputerowego, który usuwa się przy pomocy specjalnej aplikacji po to, by móc bezproblemowo działać. Mężczyzna w depresji – jak wybrać psycholog, psychoterapeutkę Niektóre psycholożki są zbyt zasadnicze, ę, ą, bątą, wchodząc w rolę eksperta w oprawkach za 3000 zł i garsonce o podobnej wartości, w dodatku kupionej przez nadzianego męża. Zdają się prowadzić terapię, aby się dowartościować, wywyższyć i nie siedzieć w domu. To nic, że gabinet opłaca im tatuś lub partner. Inne nie mają pomysłu na terapię, więc sesje z nimi są przegadane, niekonkretne (to tzw. dryf terapeutyczny). Zdarzają się też „mamuśki”, które z ogromną, przesadną empatią starają się zaopiekować klientem, co jest aż trudne do zniesienia, bo dorosły człowiek może poczuć się niezręcznie, gdy jest traktowany jak dziecko. Zdarzają się jednak na szczęście całkiem ogarnięte babki, które nie tylko mają dyplom, ale i odpowiednie podejście. Warto pamiętać, że stosunkowo rzadko zdarza się, że od razu trafi się na właściwą osobę, ewentualnie na człowieka, który pomoże we wszystkim – czasem trzeba po jakimś okresie zastąpić jednego specjalistę innym. Tak to wygląda w praktyce, bo poszczególni terapeuci mają swoje poglądy, preferują określone metody i podejścia teoretyczne, mają opanowane różne techniki lub są szczególnie dobrze rozeznani w zakresie leczenia wybranych dolegliwości i mają ukończone odpowiednie kursy na ten temat. Jeśli chodzi o leczenie depresji równie skuteczne są pomoc psychologiczna stacjonarnie, udzielana podczas sesji terapeutycznych w gabinecie oraz wsparcie psychologa online, w trakcie psychoterapii przez Skype. Choć istnieją poradnie, w których także z psychiatrą można porozmawiać przez Internet, warto w miarę możliwości udać się do lekarza osobiście. Niewykluczone zresztą, że zleci jakieś badania i tak czy owak trzeba będzie pofatygować się do placówki zdrowia. Mężczyznom cierpiącym na depresję przydaje się nierzadko również kontakt z doradcą zawodowym, by mogli lepiej planować karierę, dobrym (naprawdę sensownym) life i zawodowym coachem, by zwiększać jakość życia i optymalizować wydajność. Niektórzy mężczyźni chwalą sobie również kontakt z duchownymi, zwrócenie się do siły wyższej i odwołanie do wartości religijnych. Jeśli zaś chodzi o niesatysfakcjonujące relacje, czasami pomocna okazuje się terapia małżeńska, terapia dla par.

    psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak
    Artykuły 1

    Zaburzenia osobowości - objawy

    Zaburzenie osobowości: Osobowość histrioniczna Nazwa pochodzi od łacińskiego histrio czyli „aktor”. Osoby z osobowością histrioniczną dramatyzują, zachowują się pretensjonalnie, w sposób jak najbardziej efekciarski i nadmiernie ekspresyjny chcąc tak znaleźć się w centrum uwagi. Takim osobom zależy na tym, by inni się nimi interesowali, zwracali na nich uwagę, bezustannie okazywali im uznanie i wyrazy podziwu lub przynajmniej zainteresowanie. Czują się dobrze tylko wówczas, gdy są w centrum wydarzeń, wywołują ferment, doświadczają zainteresowania ze strony innych, są na pierwszym planie. W rezultacie zachowują się w sposób, który inni odbierają jako sztuczny, nienaturalny, działający na nerwy bądź wręcz manipulatorski, wyrachowany; przesadnie wyrażają swoje wyolbrzymione emocje, z determinacją dążą do tego, by się dowartościować poprzez zyskanie uwagi innych. Swoją megalomańską postawą, egocentryzmem, stałym zabieganiem o zainteresowanie wzbudzają niekiedy irytację osób z otoczenia, co prowadzi czasem do konfliktów bądź po prostu wydatnie pogarsza atmosferę. Osoby z omawianym tu zaburzeniem opisują swoje nawet zupełnie prozaiczne doświadczenia jako niezwykłe, ubarwiają, usilnie dopatrują się czegoś spektakularnego lub zjawiskowego, a czasem kłamią byle tylko zaciekawić swoją opowieścią potencjalną widownie. Wypowiadają się ekspresyjnie, używając wielu przymiotników i wyraziście gestykulując. Są też skore do nawet niestosownego wykorzystywania wyglądu fizycznego, niestosownego uwodzenia, przesadnego podkreślania urody. Ludzie z tym zaburzeniem osobowości czują się niekomfortowo, gdy nie są w „centrum akcji”; w takim wypadku ich nastrój może się gwałtownie zmienić w złość lub intensywnie odbierany smutek. Przeżywają płytko i są chwiejni emocjonalnie. Specyficzny, „aktorski” sposób bycia ludzi z histrionicznym zaburzeniem osobowości częstokroć wpędza ich w rozmaite tarapaty, konflikty. Przede wszystkim jednak jest źródłem cierpienia z powodu dobitnego poczucia niedowartościowania. Leczenie polega głównie na psychoterapii, natomiast leczenie farmakologiczne (leki) jest wskazane w przypadku występowania objawów depresji lub objawów zaburzeń lękowych. Przykładowe przekonania: „jeśli nie będę w centrum uwagi, będę nikim”, „jeśli nie zainteresuję ich sobą, to znaczy, że nie jestem nic wart”, „muszę być uwielbiany, zasługuję na podziw”, „muszę być zabawny”, „tylko wyraziście okazując emocje uzyskam to, czego potrzebuję”. Zaburzenie osobowości: Osobowość bierno-agresywna Osobowość bierno-agresywną charakteryzuje postawa pozornego podporządkowania się autorytetom, zwierzchnikom bądź procedurom, z jednoczesnym atakowaniem ich nie wprost, w sposób utajony, przypominający sabotowanie. Podstawowy konflikt dotyczy potrzeby zachowania autonomii z równoległym odczuwaniem silnego pragnienia społecznego uznania, aprobaty, wsparcia, potwierdzenia własnej ważności. Dla takich osób podporządkowanie się nawet pracodawcy stanowi uciążliwe wyzwanie, dlatego są skłonne kompensować sobie ten trud wykonując ruchy pozorowane bądź inaczej niż im jasno polecono, licząc na to, że ich opatrznie pojmowana samodzielność zostanie w końcu doceniona. Ludzie ci tłumią złość, byle tylko nie narazić się na gniew zwierzchników bądź autorytetów i otrzymywać od nich należne wsparcie. Jednocześnie w sposób bierny objawiają agresję – buntują się w sposób niebezpośredni, zakamuflowany, obchodząc procedury i przepisy, idąc po linii najmniejszego oporu, opóźniając realizację zadań lub nie uczęszczając na zajęcia. Uparcie robią wszystko po swojemu, nie stosują się do zasad, gdyż czują, że tracą wówczas swobodę działania i wolność. Przykładowe przekonania: „nie zdzierżę ciągłej kontroli tego, co robię”, „nie do zniesienia i nie do zaakceptowania jest sytuacja, gdy muszę robić wszystko tak, jak ktoś chce”, „muszę zrobić to po swojemu”, „wiem lepiej, w końcu to zrozumieją, gdy zobaczą jak można to było zrobić”, „należy mi się pochwała za to co robię, przecież wkładam w to całego siebie, to cenniejsze niż trzymanie się sztywnych procedur”, „te ich wymagania są bezsensowne, kto to wymyślił”, „udowodnię im, że ich plan jest do niczego, wystarczy trochę namieszać”, „nikt mi nie będzie mówił co i jak mam robić, sam wiem najlepiej”. Zaburzenie osobowości: Osobowość zależna Osobowość zależna jest zaburzeniem, które jest związane z chronicznym przeświadczeniem o własnej bezbronności, bezradności i przekonaniem, że do przetrwanie absolutnie niezbędne jest związanie się z kimś silniejszym. Osoba myśli o sobie jak o niekompetentnej, wymagającej opieki, pomocy, porada, wyręczania w podejmowaniu decyzji, gdyż bez tego typu wsparcia nie podoła wyzwaniom codzienności. W konsekwencji takie osoby są skłonne do wielu wyrzeczeń i poświęceń byle tylko mieć przy sobie kogoś, kto je kocha i wspomaga. Osobowość unikowa podporządkowuje się, niezwykle mocno zabiega o względy lub znosi upokorzenia byle tylko utrzymać idealizowaną częstokroć relację. Wskutek utraty pomocy, końca związku lub innych okoliczności separujących osobę od jej źródła wsparcia może pogrążyć się w depresji bądź desperacko szukać nowej relacji i bardzo szybko się w nią zaangażować nie zważając na ryzyko czy poważne wady partnera. Przykładowe przekonania: „jeżeli nie uzyskam miłości, nie będę kochany, to będę nieszczęśliwy”, „sama sobie z niczym nie poradzę”, „czuję się tak bardzo bezradna, muszę kogoś mieć, bo inaczej niczego nie zrobię jak należy”, „stale potrzebuję porad, wskazówek i wsparcia, w przeciwnym wypadku zawsze błądzę”. Zaburzenia osobowości: Osobowość unikająca Osobowość unikająca charakteryzuje się tym, że osoba pragnie bliskich relacji, satysfakcji płynącej z sukcesów zawodowych, a także chciałaby realizować swój szeroko pojęty potencjał (intelektualny, emocjonalny), ale rezygnuje z tego z obawy przed zranieniem, porażką lub poczuciem bycia odrzuconym. Uczucia te uważa za nie do zniesienia; ma bardzo obniżoną tolerancję na uczucia negatywne, a wymienione w szczególności. Taka osoba postrzega siebie jako niekompetentną, niezdolną do poradzenia sobie z wyzwaniami, nieporadną. Podchodzi do ludzi skrajnie nieufnie, ponieważ uważa, że są nastawieni krytycznie. Osobowość unikająca zamiast podejmować wyzwania niezbędne do realizacji jej potencjału, wycofuje się z sytuacji i „omija” okoliczności, które mogłyby to umożliwić. Typowe cechy osobowości unikającej to nieśmiałość, brak asertywności, lęk, przygnębienie z powodu braku doświadczeń, których pragnie. Typowa postawa to nie angażowanie się w cokolwiek, co mogłoby poskutkować odrzuceniem, porażką, unikanie kontaktów z ludźmi, wycofanie społeczne, koncentrowanie się na krytyce. Czasem takie osoby decydują się na ucieczkę przed nieprzyjemnymi stanami w alkohol lub inne nałogowe zachowania, ponieważ mają poczucie, że nie są zdolne do podołania trudnym emocjom i sytuacji. Przykładowe przekonania: "odstaję, jestem nieprzystosowany, działam na ludzi alergicznie", "ludzie będą mnie krytykować i nie zniosę tego", "lepiej się nie wychylać, w nic nie angażować, ukryć w cieniu, nie zwracać na siebie uwagi, to mi pozwoli uniknąć przykrych uwag, oceniania i pretensji". Zaburzenie osobowości: Osobowość narcystyczna Ludzie z osobowością narcystyczną mają zniekształcony obraz własnej osoby oraz otoczenie. Fundamentalną cechą tego rodzaju zaburzenia jest przesadne wyobrażenie o swojej wyjątkowości oraz wyższości. Człowiek jest nadmiernie zaabsorbowany sobą, skrajnie skoncentrowany na kwestiach związanych z własnym statusem, reputacją. Ma niezwykle wygórowane mniemanie o sobie i towarzyszy temu szczególna podatność na wszelkie sygnały z otoczenia podważające w sposób rzeczywisty lub wyimaginowany tą wizję. Gdy osoba nie ma poczucia, że jest w oczach innych kimś wyjątkowym, doświadcza dojmującego cierpienia z powodu odczuwania niższości, braku znaczenia. W rezultacie zaczyna zachowywać się defensywnie, zajadle bronić siebie, co nierzadko prowadzi do wybuchów nieadekwatnej, zadziwiającej otoczenie złości i nieakceptowanych społecznie zachowań. Ludzie z narcystycznym zaburzeniem osobowości bywają bezwzględni, niezwykle zazdrośni i zawistni, nie liczą się z potrzebami i uczuciami innych, częstokroć podejmują wytężone wysiłki mające na celu zdyskredytowanie innych osób by wywyższyć siebie, nadmiernie koncentrują się na rywalizacji, walce o pozycję, w niezdrowy sposób podchodzą do kwestii takich jak hierarchia, pozycja zawodowa i w związku, władza, sława, wielkość, przywiązując do tego niebywałą wagę. Konsekwencją takiej postawy są liczne konflikty, także z prawem, ale przede wszystkim interpersonalne, problemy zawodowe, cierpienie z powodu nierealnych oczekiwań wobec siebie i otoczenia, depresja z powodu braku nieosiągalnego w istocie poziomu oczekiwanych wzmocnień i potwierdzeń swojej pozycji. Kryteria diagnostyczne według DSM-IV to: Zdeformowane, wyolbrzymione poczucie własnej wartości; silne skupienie na sobie, egocentryzm;
      Bycie pochłoniętym przez fantazje o niesłychanej władzy, urodzie, pozycji lub statusie, tudzież wybitnych zdolnościach;
      Silne przeświadczenie o własnej nietuzinkowości, unikalności, które w mniemaniu jednostki mogą być zrozumiane i pojęte jedynie przez kogoś równie niezwykłego;
      Przekonanie o specjalnych przywilejach, oczekiwanie szczególnego traktowania, bezpodstawne oczekiwanie, by inni podporządkowywali się automatycznie koncepcjom i wizjom danej osoby;
      Traktowanie ludzi w sposób instrumentalny, eksploatowanie ich i wykorzystywanie do własnych celów;
      Niezdolność do wczuwania się w czyjąś pozycję, brak empatii;
      Silne zazdrość i zawiść popychające do rywalizacji, dyskredytowania innych, udowadniania swojej wyższości za wszelką cenę, wywyższania się czyimś kosztem, ewentualnie poczucie, że inni zazdroszczą i dlatego traktują osobą w określony sposób;
      Arogancja, przesadzona, nieadekwatna wyniosłość, bardzo duża determinacja w ochronie swojego wizerunku. Ponadto u niektórych osób z narcystycznym zaburzeniem osobowości pojawiają się zachowania agresywne. Człowiek żarliwie stara się o sobie dobrze myśleć i w tym celu podejmuje działania, mające uprawomocnić pozytywne zapatrywania na własny temat. Istnieją empiryczne badania wskazujące, że w istocie osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości mają w szczególnie głęboki sposób zaniżoną samoocenę, toteż stale kompensują to sobie „rozdętym” wizerunkiem siebie, egocentryzmem, dominacją oraz zachowaniami mającymi potwierdzić wyższość. Zaburzenie osobowości: Osobowość z pogranicza (borderline) Zaburzenie osobowości z pogranicza (borderline) jest stosunkowoczęsto spotykanym problemem, który wiążę się z bardzo trudnym do zniesienia bólem psychicznym. Osoby dotknięte tą dolegliwością bywają głęboko nieszczęśliwe, co często jest następstwem depresji, choć nie tylko ona przyczynia się do takiego stanu rzeczy. Typowymi objawami są: Depresja, przewlekłe poczucie zwątpienia, beznadziejności, połączone z ograniczoną zdolnością przeżywania szczęścia, cierpienie wewnętrzne, ciągły smutek, nawracająca płaczliwość i skrajnie negatywne myśli, samookaleczanie się, podejmowanie działań narażających zdrowie i życie, próby samobójcze by zwrócić na siebie uwagę, rozwiązać jakiś problem, ale też by przestać cierpieć,
      Brak stabilnego obrazu samego siebie, poczucie jakby w różnych okresach czasu i sytuacjach było się skrajnie różną osobą, „nie poznawanie siebie” w różnych okolicznościach;
      Pozorna kompetencja – jednostce wydaje się, że ma pewne kompetencje, stwarza przez to pozory, że jest bardziej sprawna niż w istocie, ale ponosi porażki w realnych sytuacjach wymagających użycia określonych umiejętności i kompetencji; fałszywe przekonanie o łatwości osiągania pewnych celów w istocie przerastających jednostkę,
      Chroniczne poczucie pustki wewnętrznej i znudzenia, bycia pozbawionym wartości, poczucie winy, braku perspektyw i szans na poprawę swojego stanu, doświadczanie głębokiej samotności,
      Dojmujący, przewlekły lęk, któremu niekiedy towarzyszą osobliwe, bardzo nietypowe, mijające myśli,
      Impulsywność w różnych sferach (np. niekontrolowane wydawanie pieniędzy, nieostrożna jazda, napady obżarstwa, seks, hazard); chwiejność emocjonalna, bardzo duża podatność na zranienie i krytykę, wybuchy złości, nawracająca drażliwość, gniewliwość, okresy przesadnych reakcji emocjonalnych i agresywnych (w tym czasie wzmożona kłótliwość, krytykanctwo, konfliktowość),
      Wzorzec popadania w różnorakie tarapaty, wdawania się w burzliwe, eksploatujące, trudne związki w których naprzemiennie idealizuje się i dewaluuje innych; gorączkowe próby uniknięcia odrzucenia (rzeczywistego lub w sytuacjach, gdy faktycznie takie ryzyko w ogóle nie grozi, ale osoba czuje inaczej),
      Aktywna bierność czyli wzorzec zachowań polegający na tym, że osoba nie angażuje się sama w rozwiązywanie własnych problemów, lecz aktywnie usiłuje wymóc na innych, by zrobiły to za nią; wyuczona bezradność czyli postawa rezygnacyjna, przeświadczenie o bezcelowości podejmowania jakichkolwiek działań uznawanych za pozbawione sensu,
      Skrajnie wygórowane oczekiwania wobec otoczenia i siebie; samounieważnianie czyli niedostrzeganie własnych reakcji emocjonalnych lub ich negowanie albo skrajnie negatywna ocena; na skutek nierealistycznych oczekiwań nierzadko odczuwanie bardzo silnego wstydu, a nawet skierowanej do siebie złości, nienawiści, skrajnej nieakceptacji. Część osób z zaburzeniem osobowości z pogranicza (borderline) doświadczyło w dzieciństwie molestowania, zaniedbania fizycznego lub emocjonalnego ze strony rodziców lub opiekunów, nie mogła swobodnie wyrażać swoich uczuć, zwłaszcza trudnych jak smutek, złość, cierpienie. Sprawdzoną, skuteczną metodą leczenia jest dialektyczna terapia behawioralna z elementami psychoterapii poznawczo-behawioralnej i niekiedy technik typowych dla innych procedur.

    psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak
    Artykuły 1

    Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne

    Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (ang. obsessive-compulsive disorder, OCD) charakteryzuje przede wszystkim występowanie obsesji (natrętnych myśli) oraz kompulsji (natrętnych czynności). Chory czuje silny przymus obsesyjnego myślenia i wykonywania pewnych działań, bo czuje, że bez nich wydarzy się coś strasznego. Innymi słowy odczuwa silny lęk, że dojdzie do czegoś okropnego, jeśli nie przeprowadzi do końca wystarczająco dużo razy jakiejś czynności lub nie będzie wystarczająco intensywnie o czymś myślał.  Przykładowe czynności natrętne to sprawdzanie czy zamknęło się okna i drzwi, czy ma się umyte wystarczająco dobrze ręce, czy zakręciło się kurki gazu przed wyjściem z domu. Przykładowe obsesyjne myśli to narzucając się wyobrażenia o wyrządzeniu krzywdy komuś bliskiemu przez nieuwagę czy narzucające się myśli homoseksualne. Chory stara się tłumić lub ignorować obsesyjne myśli lub neutralizować je przez jakieś czynności bądź alternatywne przemyślenia, ale przynosi to efekty odwrotne od zamierzonych i obsesyjne myśli nasilają się. Czasami obsesjom i natręctwom towarzyszą tiki.  Do postawienia diagnozy zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego konieczne jest spełnienie kryterium czasowego. Każdemu może zdarzyć się obsesyjna myśl lub sprawdzenie zamknięcia drzwi więcej niż jeden raz. Problemem jest występowanie natrętnych czynności i myśli, które pochłaniają więcej niż godzinę dziennie i powodują cierpienie oraz wydatnie utrudniają normalne funkcjonowanie. Nierzadko osoby zmagające się z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym to ludzie o umiarkowanie lub silnie natężonych tendencjach perfekcjonistycznych.  O rozpoznaniu zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego można mówić wówczas, gdy wspomniane objawy nie wynikają z innych dolegliwości.  Leczenie opisywanej tu dolegliwości polega na psychoterapii indywidualnej, która bywa łączona z leczeniem farmakologicznym pod opieką lekarza psychiatry. W OCD z przewagą natręctw psychoterapia ma przewagę nad oddziaływaniami farmakologicznymi. Rekomendowaną metodą psychoterapeutyczną jest terapia poznawczo-behawioralna (ang. cognitive behavioural therapy – CBT). Istotne jest możliwie wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie terapii zanim dojdzie do powikłań; długotrwałe doświadczanie OCD może spowodować, iż pojawią się stany przygnębienia lub wręcz dolegliwości depresyjne. 

    psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak
    Artykuły

    Cielesne zaburzenie dysmorficzne (dysmorfofobia)

    Cielesne zaburzenie dysmorficzne (dysmorfofobia; ang. Body Dysmorphic Disorder, BDD) to dolegliwość psychiczna, która sprawia, że człowiek jest nadmiernie skoncentrowany na jednym lub większej ilości wyobrażonych defektów lub wad wyglądu zewnętrznego, których inni nie zauważają lub uznają za błahe.  W pewnym momencie chory przesadnie skupia się na czynnościach związanych z monitorowaniem swojego wyglądu – na przykład ciągle zerka w lustro lub płaszczyzny, w których może się przejrzeć. Jest nadmiernie pochłonięty troską o należyty, estetyczny wizerunek i straszliwie obawia, że ktoś mógłby negatywnie go ocenić.  Dana osoba tak bardzo jest zaabsorbowana własnym wyglądem i jego domniemanymi defektami, że powoduje to u niej ogromne cierpienie oraz utrudnia jej normalne funkcjonowanie w sferze społeczne czy zawodowej.  Mężczyźni cierpiący na cielesne zaburzenie dysmorficzne częściej niż kobiety skupiają się na przemyśleniach o tym, że ich ciało ma zbyt słabą budowę ciała i niewystarczającą muskulaturę.  Panowie cierpiący na BDD są szczególnie skłonni sięgać po sterydy, suplementy i ekstremalne diety, by poprawiać wygląd za wszelką cenę. Kobiety starają się ratować zabiegami chirurgii plastycznej, ale zwykle po operacji zaczynają koncentrować się bardziej na innych częściach ciała. Można metaforycznie powiedzieć, że chorobowe myślenie zaczyna dotyczyć innych elementów fizjonomii. Ani kuracje sterydowe, hormonalne, ani operacje plastyczne nie przynoszą ukojenia.
     
    W badaniach przeprowadzonych pod kierownictwem dr Katharine Philips z udziałem ponad 500 chorych ustalono, na jakich częściach ciała koncentruje się ich uwaga. Są to: skóra (73%),
    włosy (56%),
    nos (37%),
    waga (22%),
    brzuch (22%),
    piersi/brodawki (21%),
    oczy (20%),
    uda (20%),
    zęby (20%),
    nogi (ogólnie) (18%),
    budowa ciała/struktura kości (16%),
    twarz (14%),
    rozmiar/kształt twarzy (12%),
    wargi (12%),
    pośladki (12%),
    podbródek (11%),
    brwi (11%),
    biodra (11%),
    uszy (9%). Większość cierpiących na BDD zwraca uwagę na kilka części ciała jednocześnie – z reguły pięć lub sześć. O dysmorfofobii można mówić, gdy obecność wspomnianych objawów nie wynika z Zaburzeń odżywiania ani innych problemów psychologicznych.  Leczenie dysmorfofobii polega przede wszystkim na psychoterapii, ale niekiedy łączy się ją z kuracją farmakologiczną pod opieką lekarza psychiatry. 

    psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak
    Artykuły

    Uzależnienie od pornografii – fakt czy mit?

    Swobodny dostęp do treści dla dorosłych ma swoich zwolenników i wrogów. W ostatnim czasie trwa dyskusja o zakazie pornografii. Nie zawsze, niestety, jest ona merytoryczna. Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu uważniej, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii tzw. uzależnienia od pornografii.  Ilu ludzi konsumuje treści pornograficzne? Według badań Gert Martina Halda i współpracowników z The APA Handbook of Sexuality and Psychology w różnych badaniach międzynarodowych odsetek konsumpcji porno wynosił od 50% do 99% wśród mężczyzn i od 30% do 86% wśród kobiet. Liczba osób oglądających materiały dla dorosłych jest więc bardzo wysoka. Jak słusznie zauważa dr Erick Janssen – „Jest wielu ludzi używających dużo porno, którzy nie mają z tym żadnego problemu”. Czy oznacza to jednak, że uzależnienie od pornografii to mit? Specjaliści wciąż dyskutują na ten temat i póki co, w klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych nie figuruje taka pozycja. To nie przejęzyczenie. Chociaż w mediach głównie politycy w ostatnim czasie bardzo dużo mówią na ten temat w kontekście ewentualnego zakazu pornografii, aktualnie nie ma mowy o takiej chorobie ani w klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego ani w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. Obecny stan wiedzy naukowej na to nie pozwala.  „Pornografia jest praktycznie wszechobecna” – mówi Ana Bridges, psycholog z University of Arkansas. Uważa się, że istotny wpływ na ten stan rzeczy ma dostępność, przystępność oraz anonimowość w sieci. Czynniki te sprawiają, że materiały dla dorosłych są niezwykle łatwo osiągalne i chętnie konsumowane. Ludzie tym bardziej sięgają po coś, co jest łatwo przyswajalne, na wyciągnięcie ręki i za darmo.  Jakie są konsekwencje oglądania pornografii? Czy konsumpcja pornografii jest jednoznacznie negatywnym zjawiskiem? Oglądanie treści dla dorosłych może mieć negatywne konsekwencje, ale nie dzieje się tak w przypadku każdej osoby. Ludzie różnie reagują na kontakt z treściami pornograficznymi. W badaniu przeprowadzonym w 2002 r. przez Instytut Kinseya na Uniwersytecie w Indianie, 86% respondentów twierdziło, że pornografia może edukować ludzi, a 72% utrzymywało, że zapewnia ona nieszkodliwe ujście dla fantazji. Wśród osób, które zgłosiły, że używają pornografii, 80% stwierdziło, że czuje się z tym dobrze. Jednocześnie badanie przeprowadzone przez Kinsey Institute wykazało też, iż 9% oglądających pornografię twierdziło, że bezskutecznie próbowali przestać. Oznacza to, że choć dla wielu osób konsumujących treści pornograficzne nie stanowi to problemu, dla innych może być źródłem poważnych kłopotów. Przyglądano się różnym aspektom korzystania z pornografii w kontekście funkcjonowania związków.  Dr Destin Stewart i dr Dawn Szymański z University of Tennessee w Knoxville w 2012 roku badali studentki i odkryli, że osoby, które postrzegają wykorzystywanie pornografii swoich chłopaków jako problematyczne, doświadczyły niższej samooceny, gorszej jakości relacji i niższego zadowolenia z życia seksualnego. W badaniu z 2013 r. badacze z Brigham Young University i University of Missouri przeprowadzili ankietę wśród par heteroseksualnych, które pobrały się lub mieszkały razem. Wykazało ono, że używanie pornografii przez mężczyzn wiązało się z niższą oceną jakości życia seksualnego w opinii zarówno mężczyzn, jak i w opinii ich partnerek. Z drugiej strony kontakt kobiet z treściami pornograficznych wiązał się natomiast z lepszą oceną jakości życia seksualnego. Wydaje się zatem, że nie tyle sama pornografia ma wpływ na jakość życia seksualnego (i w efekcie również na jakość romantycznych relacji), co rozdźwięk między stosunkiem do pornografii kobiet i mężczyzn oraz różnice w zakresie sposobu jej konsumpcji.  Odrębną kwestią jest kontakt z pornografią osób, które nie powinny oglądać tego rodzaju treści ze względu na swój młody wiek. Istnieje szereg badań mówiących o tym, że wczesna styczność z treściami dla dorosłych wpływa na późniejsze postawy mężczyzn wobec kobiet. Jak wskazało badanie Alyssa Bischmann, doktorantki na Uniwersytecie w Nebrasce w Lincoln, im wcześniejszy jest kontakt z pornografią tym większe prawdopodobieństwo, że mężczyzna będzie szukał w relacji władzy nad kobietami (nawiasem mówiąc istnieją przesłanki do tego, by przypuszczać, że u kobiet jest odwrotnie, to znaczy mogą wchodzić w relacje z dominującymi mężczyznami). Z kolei im starszy był mężczyzna, kiedy po raz pierwszy oglądał pornografię, tym bardziej prawdopodobne jest, że będzie chciał zaangażować się w „zachowania playboya”. Obie te kwestie są o tyle istotne, że mężczyźni silnie przestrzegający tego rodzaju tzw. męskich norm są wyraźnie bardziej narażeni na problemy emocjonalne i społeczne. Jakie prawdopodobnie będą konsekwencje całkowitego zakazu pornografii? Prawdopodobnie następstwa zakazu pornografii będą podobne do konsekwencji ograniczenia dostępu do alkoholu w latach 1920–1933 w USA. Okres obowiązywania prohibicji był typowym przykładem zasady niezamierzonych skutków. W rezultacie można było pić alkohol częściej, w gorszych warunkach, gorsze gatunki i po wyższych cenach. Bardzo rozwinęła się też wówczas przestępczość (mafia). Trudno sobie wyobrazić, by tak duża ilość osób, która obecnie korzysta z pornografii, nagle przestała tworzyć i konsumować treści dla dorosłych tylko dlatego, że Rząd wprowadzi takie regulacje. Trzeba pamiętać, że dzisiaj istotna cześć materiałów pornograficznych to tzw. pornografia społecznościowa, tworzona przez zwykłych ludzi, a nie firmy. Należy raczej spodziewać się negatywnych następstw zakazu i podziału w społeczeństwie, którego przejawy widać już teraz, na etapie rozmów o zakazie.  Pornografia a przestępstwa na tle seksualnym Niektórzy politycy utrzymują, że zakaz pornografii spowoduje spadek liczby przestępstw popełnianych na tle seksualnym. Nie jest to niestety przesądzone, a poza tym chociażby historia Danii może sugerować coś przeciwnego. W Danii pornografia została zalegalizowana dopiero w 1969 roku i od tamtej pory ilość przestępstw na tle seksualnym zmalała. Wyjaśnieniem tego stanu rzeczy może być fakt, że ludzie bezpiecznie rozładowują swoje napięcie w kontakcie z treściami dla dorosłych zamiast robić to w zagrażający, ryzykowny, nieodpowiedni sposób. Prowadzono badania, które miały sprawdzić, czy istnieje związek między oglądaniem pornografii, a przemocą domową, przestępstwami na tle seksualnym. Ilość i zakres tych badań jest z pewnością niewystarczający, ale dotychczasowe wyniki sugerowały, że dostęp do pornografii przekłada się na obniżenie liczby tego rodzaju problemów. Cześć wyników nie dawała jednoznacznej odpowiedzi albo wskazywała, że między konsumpcją pornografii, a wspomnianymi problemami nie ma związku.  Niebagatelny wpływ na ryzyko wystąpienia zachowań o charakterze przestępstwa na tle seksualnym ma natomiast to, czy dana osoba doświadczyła w dzieciństwie tego typu nadużycia.  Czy w przyszłości w klasyfikacjach chorób pojawi się uzależnienie od pornografii? Fraza „uzależnienie” jest używana w mowie potocznej, ale w nazewnictwie psychologicznym i psychiatrycznym ma bardzo wąskie znaczenie. Odnosi się do problemu, który jest ściśle związany z substancjami zażywanymi przez człowieka, takimi jak alkohol czy narkotyki. W związku z tym już od jakiegoś czasu badacze próbują ustalić, czy mózgi osób uzależnionych od alkoholu mają podobną aktywność jak mózgi ludzi zgłaszających trudności z zaprzestaniem oglądania treści pornograficznych. Dotychczasowe badania dają sprzeczne wyniki.  Dr Valerie Voon z University of Cambridge skanując mózgi kompulsywnych użytkowników pornografii za pomocą MRI (badanie rezonansem magnetycznym) zauważyła, że podczas gdy oglądają obrazy erotyczne, wykazują wzorce aktywności mózgu podobne do osób nadużywających substancji, które oglądają butelki z piwem lub akcesoria związane z narkotykami. Z drugiej strony dr Nicole Prause, badaczka z wydziału psychiatrii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles wraz ze współpracownikami badała przy pomocy EEG (elektroencefalografia) reakcje mózgu u osób, które mają problem z regulowaniem konsumpcji pornografii i nie zaobserwowała podobieństw do reakcji mózgów ludzi uzależnionych od substancji. Istnieje także badanie z 2013 roku przeprowadzone przez naukowców z University of Leicester w Wielkiej Brytanii, które sugeruje, że ze względu na pewne cechy osobowości pewne osoby są bardziej podatne na kompulsywne zachowania. Badacze ci twierdzą, że raczej należałoby mówić o poczuciu przymusu niż o uzależnieniu.  Naukowcy starają się ustalić, jak to jest, ale nie jest to łatwe. Na badania związane z seksualnością nie ma odpowiednich środków, chyba że dotyczą chorób przenoszonych drogą płciową. Temat seksualności jest też mocno upolityczniony, delikatny i z powodów religijnych nierzadko traktowany jak tabu. Wszystko to utrudnia prowadzenie wystarczających badań nad tym zagadnieniem.  Co z ludźmi, którzy zgłaszają się do psychologa twierdząc, że są uzależnieni od pornografii? Jak już wspomniano, „uzależnienie od pornografii” nie figuruje w klasyfikacjach chorób i zaburzeń psychicznych. Mimo to niektóre placówki oferują pomoc w tym zakresie. Najwięcej takich ośrodków jest na terenie USA. Pomimo braku jednoznacznych kryteriów diagnostycznych i precyzyjnych, odpowiednio sprawdzonych protokółów leczenia placówki te wspierają kobiety i mężczyzn w uwalnianiu się od pornografii. Dzieje się tak, bo nie można kwestionować faktu, że rzeczywiście do specjalistów zgłaszają się osoby deklarujące problemy w zakresie zaprzestania korzystania z pornografii. Pozostaje dla nich kwestią drugorzędną, czy zostanie to nazwane „uzależnienie od pornografii”, bo tak naprawdę po prostu chcą przestać. Poprawa umiejętności w zakresie regulacji emocji oraz kontroli swoich zachowań nierzadko daje zadowalające rezultaty. Przerywaniu szkodliwych wzorców postępowania sprzyjają także inne znane psychologom i psychoterapeutom metody. Specjaliści (psycholodzy kliniczni, psychoterapeuci) starają się nieść pomoc w sposób, który danej osobie na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Siłą rzeczy zakres wsparcia jest więc ograniczony, ale nierzadko bywa wystarczający. Cierpienie, które towarzyszy problemowi przymusu oglądania pornografii, bez względu na to, czy nazwiemy go uzależnieniem czy przymusem, jest jak najbardziej realne. Nic więc dziwnego, że ludzie starają się sobie pomóc. Więcej informacji na ten temat można znaleźć tutaj. AKTUALIZACJA:  W 2018 roku Światowa Organizacja Zdrowia podjęła decyzję o wpisaniu uzależnienia od seksu na listę chorób. Nie jest wprawdzie przesądzone, że ostatecznie uzależnienie to trafi do podręczników diagnostycznych, ale stało się to zdecydowanie bardziej prawdopodobne, niż było dotychczas. Jednym z objawów uzależnienia od seksu jest przymus zachowań seksualnych (takich jak zbliżenia, ale również oglądanie pornografii i masturbacja).

    psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak
    Artykuły
  • psycholog online

  • Katalog stron Darmowy Katalog SEO Wołomin.BIZ.PL Katalog stron Katalog stron Kataloog.info - Zbiór Ciekawych Stron!
  • Polski psycholog online - psychoterapia przez internet.

O nas

Psychologiczna i obyczajowa platforma Ocal Siebie oferuje treści psychologiczne, forum dyskusyjne monitorowane przez terapeutów oraz pomoc psychologów online. Gabinet zajmuje się sprawami takimi jak: diagnoza psychologiczna, leczenie depresji, zaburzeń lękowych, zaburzeń odżywiania, terapia tzw. syndromu DDA, psychoterapia stresu pourazowego, terapia par, małżeństw i indywidualnych osób dorosłych.

Gabinet Ocal Siebie to centrum psychoterapii bez granic - platforma, na której bez względu na miejsce pobytu można uzyskać polskojęzyczną pomoc psychologiczną przez Internet!

Psychoterapia przez Internet

Na naszej platformie pracują polecani, skuteczni psychologowie i psychoterapeuci online, przez Skype. Oferują pomoc psychologiczną i terapię poznawczo-behawioralną. Psycholog online to rozwiązanie wygodne i skuteczne. W zespole Ocal Siebie pracują wykwalifikowani specjaliści, doświadczeni psycholodzy.

Psycholog online, psychoterapeuta przez Skype

Porady psychologiczne przez Internet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.