Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazuje wyniki dla 'małżeńska' w artykułów.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne wyzwania i problemy psychologiczne
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Kalendarze

  • Community Calendar

Kategorie

  • Artykuły

Blogi

Brak wyników do wyświetlenia.

Brak wyników do wyświetlenia.


Znaleziono 2 wyniki

  1. Terapia małżeńska, psychoterapia dla par

    Skąd czerpać motywację do terapii dla par / małżeńskiej? Na przykład z powodu troski o własne dobro – by mieć lepiej funkcjonujący związek, który pełniej zaspokaja potrzeby. Innym źródłem motywacji może być świadomość tego, jak problemy w relacji mogą odbijać się negatywnie na dzieciach, które otrzymują przecież od swoich rodziców obraz tego, jak wygląda związek intymny dwojga ludzi. W przyszłości będzie to rzutować na ich własne relacje. Kolejnym źródłem motywacji może być powodowana uczuciem do partnera troska o to, by nie wyrządzać mu krzywdy, nie ranić go w żaden sposób, gdyż jest to osoba, którą darzy się miłością. Terapia małżeńska - co ją utrudnia? Co może stanowić przeszkodę w terapii? Czasami jest to niewiara w możliwość pozytywnej zmiany, lęk przed czymś nowym, blokada przed ujawnianiem swoich problemów komuś spoza rodziny, terapeucie. Niekiedy problemem jest silne przeświadczenie, że z absolutnie wszystkim należy radzić sobie samemu, bez żadnego wsparcia. Warto w tym miejscu na marginesie zaznaczyć, że co do zasady psycholog nie wyręcza klienta w zakresie wprowadzania zmian – bazując na wiedzy psychologicznej podsuwa możliwe rozwiązania, które mają szansę zadziałać lub naucza pewnych umiejętności ułatwiających wprowadzanie korzystnych zmian. Poważną przeszkodą w terapii bywa zwlekanie z jej rozpoczęciem do momentu, aż kryzys w relacji urasta do ogromnych, bardzo poważnych rozmiarów. To, że nigdy nie jest za późno na poprawę sytuacji to mit. W istocie lepiej nie odkładać pracy nad związkiem w nieskończoność – warto w miarę możliwości wcześnie zgłosić się po pomoc po tym, gdy uzna się, że samemu nie bardzo udaje się rozwiązać problemy. Kłopotem bywają też indywidualne trudności poszczególnych partnerów, które mogą wymagać psychoterapii sam na sam z terapeutą, a nie we troje podczas terapii par. Można tu wymienić na przykład zaburzenia osobowości, niskie poczucie własnej wartości, problematyczny gniew, uzależnienia czy też zaburzenia depresyjne, czyli takie zagadnienia, które wymagają przede wszystkim terapii indywidualnej. Czasami terapia dla pojedynczej osoby może odbywać się równolegle do terapii małżeńskiej, innym razem wskazane jest, by ją poprzedzała. Psychoterapia dla par - jakie są przyczyny problemów w związku? Psychoterapia małżeńska znana również jako psychoterapia dla par jest wybierana z różnych powodów. Czasami są to częste kłótnie, brak porozumienia w zakresie tego jak wychowywać dzieci, trudności w zakresie komunikacji, problemy seksualne (zwłaszcza po okresie paru lat, gdy namiętność ulega zmianie), oddalenie się od siebie. Niekiedy zdarza się, że po okresie pierwszych kilku upojnych lat i okresie względnie pokojowego docierania się pary następują poważniejsze zgrzyty, gdy różnice charakterów dają o sobie znać w bardziej dosadny sposób. Bywa, że problemy wynikają z różnego rodzaju założeń i przekonań wyniesionych z domu rodzinnego, które są sprzeczne u każdego z partnerów. Bywa, że dopóki ludzie rzeczywiście nie zaczynają żyć ze sobą, być „pełnoetatową parą” nie ujawniają się w całości przekonania na temat ról kobiety i mężczyzny w związku. Niektóre z tych idei da się zweryfikować lub zmienić, zastąpić bardziej korzystnymi, a w każdym razie lepszymi w tym sensie, że pozytywnie wpływają na jakość relacji zamiast ją utrudniać. Czasami psychoterapia dla par wybierana jest wtedy, gdy partnerzy czują, że dzieje się coś złego, związek słabnie, a chcą temu zapobiec, skutecznie przeciwdziałać zanim sytuacja dobitnie pogorszy się. Niejednokrotnie zdarza się również, że na terapię małżeńską umawiają się pary, w których pojawiła się jakiegoś rodzaju nielojalność, kłamstwo lub zdrada seksualna, romans. Crane pisząc o wskazaniach do terapii zwraca uwagę, że terapia jest możliwa w następujących sytuacjach: Psychoterapia małżeńska - nie sztuką jest nie mieć problemów, bo to niemożliwe, sztuką jest umieć je rozwiązywać Psychoterapia dla par oferowania w gabinecie ocalsiebie.pl koncentruje się na poszukiwaniu konkretnych, namacalnych rozwiązań. Czerpie również w pewnym stopniu z protokołu terapii poznawczo-behawioralnej w szczególności w kontekście pracy nad przekonaniami, sposobami myślenia o tym, co ma miejsce w związku. Zazwyczaj nie przekracza liczby 10-15 sesji. Psychoterapia małżeńska z Gabinetem Ocal Siebie może odbywać się online, przez Skype, co stanowi bardzo wygodne rozwiązanie. Nie trzeba dojeżdżać do gabinetu, można mieć psychologa z dala od miejsca zamieszkania, mieć psychologa, psychoterapeutę mówiącego po polsku podczas gdy mieszka się poza granicami Polski. Terapia online pozwala także po prostu oszczędzić czas, bo nie trzeba wychodzić z domu. Psychoterapia przez internet jest równie skuteczna jak terapia stacjonarna - przebiega analogicznie, bo różnica polega w zasadzie tylko na tym, że psychologa widzi się na ekranie monitora, a nie na fotelu w gabinecie. Jak już wspomniano, lepiej spróbować późno niż wcale, ale zdecydowanie korzystniej jest nie traktować terapii małżeńskiej jak ostatnia deska ratunku, lecz stosowane w porę rozwiązanie mające pomóc poprawić jakość relacji.
  2. Bywa, że w gabinecie psychoterapeutycznym klientki zwierzają się z niezadowolenia w związku z niemożnością znalezienia partnera do założenia rodziny. Przyczynę takiego stanu rzeczy między innymi upatrują w niechęci współczesnych mężczyzn do małżeństwa. Potwierdzają to badania. W porównaniu do 1997 roku, gdy 28% kobiet mówiło, iż małżeństwo jest dla nich ważne, twierdzi tak obecnie o 9% więcej kobiet. W przypadku mężczyzn jest odwrotnie. Wtedy deklarowało tak 35% mężczyzn, obecnie mniej, bo tylko 29%. Nawiasem mówiąc niepokrzepiające są również statystyki jeśli chodzi o związki tego typu. Rozpada się około 30% małżeństw w Polsce i 50% małżeństw w krajach świeckich. Mężczyźni relacjonują swoje podejście do tego tematu w sposób, który kobietom niekiedy trudno zaakceptować. Nie bez znaczenia są konsekwencje rewolucji seksualnej. Statystyczny mężczyzna obecnie nie musi wchodzić w związek małżeński, by być w intymnej relacji z kobietą, co jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyglądało zdecydowanie inaczej. Pewien znany, polski sportowiec wyraził to słowami „Nie trzeba od razu prowadzić sklepu spożywczego, by codziennie rano mieć świeże pieczywo”. Rezultaty badań potwierdzają efektywność tej stategii w kontekście atrakcyjności życia seksualnego. Wprawdzie mężczyźni w małżeństwie wyraźnie częściej cieszą się seksem niż mężczyźni samotni, ale bez porównania, zwłaszcza w perspektywie czasu, rzadziej, niż mężczyźni żyjący w związkach innych niż małżeńskie. Ponadto zaszły zmiany w zakresie kryteriów doboru partnera, partnerki. Bez wątpienia kobiety współcześnie mają zdecydowanie większe wymagania jeśli chodzi o wygląd mężczyzny – jego atrakcyjność fizyczna stała się jednym z kluczowych kryteriów. Różnicę widać też w zakresie wyrażania takiej potrzeby. Jeszcze kilkanaście lat temu kobiety wyrażały to częściej w zakamuflowany sposób, mówiąc, że partner powinien mieć „to coś”, a dziś bezpardonowo domagają się określonego wzrostu, gabarytów, czy wysportowanego brzucha. W przeszłości to raczej mężczyźni głównie szukali partnerki pięknej fizycznie. Zmiany zaszły nie tylko po stronie kobiet. W nie mniejszym stopniu wzrosły oczekiwania mężczyzn względem potencjalnych kandydatek na żonę. Kolejną kwestią są zmiany w zakresie statusu i stanu materialnego. Zjawisko posagu ma wprawdzie długą historię, ale jednak do niedawna nie przesądzało to o doborze partnerki do małżeństwa. Współcześni mężczyźni wychowani w duchu równouprawnienia poszukują kobiet nie mniej niż oni zaradnych życiowo (wykształconych, robiących karierę), co dotychczas w zasadzie było uznawane raczej za kryterium, jakim kierowały się kobiety przy doborze mężczyzny, który miał być żywicielem rodziny, oparciem, zabezpieczeniem, gdy będzie opiekowała się malutkim dzieckiem. Mężczyznom zarzuca się, że nie myślą długoterminowo, nie są odpowiedzialni, tymczasem w ich ocenie jest wprost przeciwnie, przezornie nie chcą inwestować finansowo w relacje małżeńską, podczas gdy racjonalnie rzecz biorąc jest wysokie ryzyko (30-50%), iż się rozpadnie. Wielu mężczyzn uważa, że małżeństwo właściwie niczego im współcześnie nie gwarantuje, do niczego nie jest potrzebne, w razie rozstania tylko pogarsza sprawę, bo w sfeminizowanych sądach w trakcie rozwodu są na przegranej pozycji w kwestii kontaktów z dziećmi czy alimentów. Sprawę pogarszają bulwersujące historie odartych z godności, dorobku życia, praw rodzicielskich mężczyzn praktycznie zniszczonych w trakcie spraw rozwodowych. Sytuacje takie są powszechnie znane, gdyż nierzadko dotyczyły gwiazd, celebrytów, znanych postaci ze świata biznesu. Amerykańskie analizy pokazują, że prawo nie traktuje mężczyzn i kobiety równo w kontekście obowiązku alimentacyjnego. W USA kobiety, które nie płaciły wszystkich zobowiązań alimentacyjnych trafiały do więzienia osiem razy rzadziej niż mężczyźni za podobne naruszenia. Rażąca nierowność panuje również w kwestii opieki nad dziećmi, jak podaje ABC News sądy rodzinne zdecydowanie częściej przyznają prawo do opieki matkom. W Polsce te statystyki są jeszcze bardziej przytłaczające. Nic więc dziwnego, że mężczyźni miewają negatywny stosunek do zakładania rodziny, skoro ona w świetle prawa prawie nigdy nie jest tak naprawdę ich rodziną. Zjawisko to mianem blokady przed budowaniem relacji z kobietami określa Barbara Sadzyńska, właścicielka biura matrymonialnego: Nie bez znaczenia są również względy kulturowe. Kobiety od maleńkości kształtowane są w sposób przygotowujący do roli rodzica, ukazujący to jako coś atrakcyjnego, dającego radość, przyjemność, satysfakcję. Chłopcy raczej nie chodzą z wózkiem, nie bawią się w dom lalkami. Trudno się więc dziwić, że jako dorośli, mężczyźni nie palą się do tego, by zostać tatą, założyć rodzinę. Właściwie od dziecka uczeni byli, że nie ma w tym dla nich nic atrakcyjnego, dlaczego więc mieliby nagle dostrzec w tym coś dla siebie? Podsumowując, wzajemne wymagania obu stron wzrosły tak bardzo, stały się na tyle wyśrubowane i bezkompromisowe, że po prostu trudno jest się kobietom i mężczyznom spotkać w połowie drogi. Mężczyźni odczuwają na własnej skórze, że są bezwzględnie selekcjonowani przez kobiety, więc nijak pod tym względem im nie ustępują. Do związku skłonni są zaakceptować normalną kobietę z krwi i kości, ale na żonę poszukują kobiety atrakcyjnej fizycznie (monogamia jest subiektywnie dla mężczyzny dużym wyrzeczeniem, więc partnerka musi być naprawdę w jego typie, by w ogóle istniała realna szansa na podtrzymanie żaru namiętności, a poza tym skoro ma być jedyną, to siłą rzeczy ilość i charakter wymagań rośnie niebotycznie). Na tym nie koniec. Ma być też kobietą, która będzie wspierała budżet domowy, miała wykształcenie i robiła karierę, a nie jedynie obciążała budżet i pozostawała daleko w tyle. Kobiety natomiast oczekują mężczyzny zaradnego, przedsiębiorczego i z wykształceniem, bo wspieranie go finansowo nie wchodzi w grę, a ponadto kawaler musi spełniać wysokie standardy atrakcyjności fizycznej. Mówiąc w skrócie, kobietom już nie wystarcza status mężczyzny, a mężczyznom atrakcyjny wygląd kobiety. O ile więc nie uczynią swoich wymagań adekwatnymi, w bardzo trudnym położeniu są osoby o wyglądzie odbiegającym od współczesnego kanonu piękna lub bez wyraźnych sukcesów w sferze edukacyjnej i finansowej. Zwyżkujące wymagania wpędzają ludzi w samotność i prowadzą do zawodu, a mimo to poprzeczka stale jest podwyższana. Tymczasem we dwójkę mogłoby być po prostu raźniej, łatwiej uporać się z wyzwaniami życia, które wciąż bywają przecież wspólne. Czy obrączka jest do tego niezbędna? Zdania są podzielone.

Psychoterapia przez Internet

Na naszej platformie pracują polecani, skuteczni psychologowie i psychoterapeuci online, przez Skype. Oferują pomoc psychologiczną i terapię poznawczo-behawioralną. Psycholog online to rozwiązanie wygodne i skuteczne. W zespole Ocal Siebie pracują wykwalifikowani specjaliści, doświadczeni psycholodzy.

×